poniedziałek, 13 stycznia 2014

Ot, taki kaprys...

Trochę trwało zanim do niej dojrzałam, ale oto jest… moja caprice. Jako, że mam ogromną słabość do wszelkich odcieni brązu i w tym przypadku nie mogło być inaczej.  Bransoletka bardzo prosta w wykonaniu i wbrew pozorom wcale nie taka pracochłonna, za to bardzo koralikożerna… a efekt końcowy dosłownie olśniewający dzięki koralikom Fire Polish w kolorze Iris Brown.
Jedyna trudność to takie dobranie długości siatki bazowej aby po wpleceniu koralików Fire Polish dała się wcisnąć na nadgarstek i nie była za szeroka.









Pomocą w wyplataniu „kapryśki” był tutorial Anety Majewskiej z bloga Anety Majewskiej

Caprice to błyskotka, której nie da się nie zauważyć dlatego kolczyki, które do niej wyplotłam to drobniutkie sztyfty wykonane na bazie tutoriala znalezionego na blogu Joanny















25 komentarzy:

  1. Super... jest piękna. Ja chcę taką samą :) Nie, no żartowałam, zrobię sobie w innym kolorze...
    ..a tak poważnie to naprawdę, śliczna jest i z kolczykami idealnie wygląda. Bardzo mi się podoba..

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zrób i koniecznie pochwal się.

      Usuń
  2. cudowna ta kapryśnica...
    ja też uwielbiam wszystkie odcienie brązu

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Brązy brązami ale mam mocne postanowienie wprowadzić do swoich robótek więcej kolorów ;P

      Usuń
  3. Prawdziwa królowa elegancji, ta brązowa wersja Caprice jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie właśnie Twoja nietuzinkowa, tęczowa caprice utwierdziła w przekonaniu, że i ja powinnam mieć swoją :)

      Usuń
  4. this is gorgeous! I think it's the most beautiful capricho I have ever seen. good work!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekoladowy kaprys mmm brzmi jak smakowity deser. A wygląda przepięknie i bardzo elegancko. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dziś jest "czekoladowym kaprysem" pod tą nazwą zapisałam ją w plikach... brzmi bardzo smakowicie :)

      Usuń
  6. Śliczne te brązy, sztyfciki dopełniają elegancką całość. Piękna!

    OdpowiedzUsuń
  7. czekoladowe szaleństwo! Bardzo elegancka i "z pazurem" ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyszła bombowo :)
    To kolejna wersja tej bransoletki, która przekonuje mnie, że może to być cudna błyskotka :)
    A i kolczyki śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Asiu i czekam na Twoją wersję :)

      Usuń
  9. Prze-pięk-na! Zachwycam się i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacja ! Czekoladowa Caprice mnie powaliła. A sztyfciki są jej idealnym dopełnieniem :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowna i jaka migotliwa! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna wersja Caprica. Aż się chce chwytać za igłę i koraliki i uszyć taką.

    OdpowiedzUsuń
  13. piękna w tych brązach ! kiedy następne caprice?

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie będę zbyt oryginalna w swej wypowiedzi, gdyż dużo słów nie potrzeba. Tylko potwierdzę to co już koleżanki wyżej napisały. CUDEŃKO i ten kolor.. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. piękna caprice! jak widzę takie cudne wykonania, to caprice podskakuje o jedno miejsce wyżej, na mojej coraz dłuższej liście rzeczy do zrobienia ;)
    i sztyfciki urocze, koniecznie muszę sobie takie zmontować :))

    OdpowiedzUsuń
  16. śliczne kolory, śliczna bransoletka, wszystko piękne :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mnie odwiedzacie, a za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję.