wtorek, 28 stycznia 2014

Harmonia kolorów

Co tu dużo pisać - naszyjnik jaki jest każdy widzi... tradycyjnie w moim ulubionym zestawieniu kolorystycznym, które zdecydowanie pozwala zapomnieć o mroźnej aurze za oknem. Miał wziąć udział w jednym z grudniowych wyzwań ale tak się złożyło, że dopiero kilka dni temu wykończyłam go i oto jest :)
Tak czy siak sam w sobie był dla mnie wyzwaniem ponieważ tym razem postanowiłam poskromić "piętnastki" z czego jestem niezmiernie dumna (przy nich "jedenastki" to olbrzymy).






















wtorek, 21 stycznia 2014

Biżuteryjny minimalizm


Na co dzień preferuję raczej biżuteryjny minimalizm dlatego Super Duo Ball gra tutaj pierwsze skrzypce. Kula, a właściwie walec wykonany na bazie wzoru udostępnionego przez Katarzynę Pawelec z bloga Koralikowa pasja jest jedynym elementem tego skromnego naszyjnika ale też bazą wyjściową do pierścienia powstałego niejako z rozpędu :)
















Ten skromny twór 3D okazuje się być bardzo wdzięcznym elementem ozdobnym i myślę, że doskonale sprawdzi się również jako część bransoletki modułowej... ale o tym następnym razem.





poniedziałek, 13 stycznia 2014

Ot, taki kaprys...

Trochę trwało zanim do niej dojrzałam, ale oto jest… moja caprice. Jako, że mam ogromną słabość do wszelkich odcieni brązu i w tym przypadku nie mogło być inaczej.  Bransoletka bardzo prosta w wykonaniu i wbrew pozorom wcale nie taka pracochłonna, za to bardzo koralikożerna… a efekt końcowy dosłownie olśniewający dzięki koralikom Fire Polish w kolorze Iris Brown.
Jedyna trudność to takie dobranie długości siatki bazowej aby po wpleceniu koralików Fire Polish dała się wcisnąć na nadgarstek i nie była za szeroka.









Pomocą w wyplataniu „kapryśki” był tutorial Anety Majewskiej z bloga Anety Majewskiej

Caprice to błyskotka, której nie da się nie zauważyć dlatego kolczyki, które do niej wyplotłam to drobniutkie sztyfty wykonane na bazie tutoriala znalezionego na blogu Joanny















niedziela, 5 stycznia 2014

Trójkątny duet

Była kulka - czas na trójkąt (a nawet dwa), a jeśli trójkąt to oczywiście według jednego z wielu fantastycznych wzorów Anabel27, z których korzystałam nie raz z mocnym postanowieniem stworzenia własnego wzoru. Wzór jest ale musi swoje odczekać w kolejce bo takich "do zrobienia" jest na mojej liście więcej i wciąż przybywa.
Trójkąty tradycyjnie w wersji minimalistycznej.




















Trójkąty były też jednym z elementów świątecznej wymianki z moją imienniczką z bloga hendmejdowe miszmasze. Ja, zaś zgodnie z zamówieniem zostałam obdarowana przepiśnikiem i bardzo oryginalną kartką wykonaną techniką iris folding, której zdecydowanie muszę przyjrzeć się bliżej :)