niedziela, 23 lutego 2014

Piekło-niebo

Piekło-niebo to moje wspomnienie z dzieciństwa. Nierozerwalnie kojarzy mi się z dziadkiem, z którym w wakacyjne wieczory grywałam w karty albo piekło-niebo właśnie :)
Piekło-niebo było moim pierwszym skojarzeniem przy nawlekaniu koralików na te dwa sznury, które są pozostałością po koralikowym bargello, które w pierwotnym zamierzeniu miało być naszyjnikiem :) ale w krótszej bransoletkowej wersji zebrało wiele pozytywnych komentarzy, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem :)
Dziękuję Wam raz jeszcze za miłe słowa, które dają "kopa" i motywują do dalszej pracy :)

























czwartek, 13 lutego 2014

(Nie)zwykłe bargello

W ramach odpoczynku od machania igłą w ostatnich dniach powróciłam do przerabiania ukośników. Z założenia choć na chwilę chciałam uciec od brązów, beżów i wszechobecnej szarości - miało być kolorowo, energetycznie i optymistycznie... miał być naszyjnik jest bransoletka :)
Inspiracją był dla mnie naszyjnik Jolinki. Kolory dobrałam według swojego gustu, w zestawieniu jak dla mnie dość odważnym :)


Tak prezentuje się prawie cztery metry drobnicy nanizanej na Talię 30




...a to efekt końcowy


















piątek, 7 lutego 2014

KoraLOVE co nieco

Koral - "kwiat morza", symbol bogactwa, uspokaja emocje, przywraca harmonię, chroni przed "złym okiem" - to jeden z moich ulubionych kamieni, a dziś gra pierwsze skrzypce. Tradycyjnie na warsztacie mam kilka rozpoczętych prac, a w głowie kłębią się pomysły na kolejne... ale wyzwanie, które pojawiło się na blogu Rozkręcone myśli zdecydowanie przyspieszyło wykończenie tego małego zestawu koralowego.

Co prawda głównym tematem jest czerwień ale aby nie było za mdło i zbyt walentynkowo :/ zarówno kula jak i pierścień zostały ubrane w klasyczną i elegancką czerń przełamaną tu i ówdzie czerwienią.
Bazę kulki wyplotłam posiłkując się tutorialem Bluefairy zaś pierścień to własna inwencja twórcza.




















Aby dopełnić wszelkich formalności - zgłaszam ten oto koralowy wisiorek 
do "czerwonego" wyzwania na blogu Rozkręcone myśli.