niedziela, 8 lutego 2015

Ładne kwiatki

"Ja wsysam w siebie lato tak jak dzika pszczoła wsysa miód. Zbieram wszystko w jedną dużą bryłę lata, żeby żyć nią, kiedy… kiedy nie będzie już lata. To jest taki wielki przekładaniec, są w nim wschody słońca i czarne jagody na gałązkach, i piegi na twoich ramionach,i blask księżyca nad rzeką wieczorami,i niebo pełne gwiazd, i las, i upał południa, kiedy słońce złoci sosny, i przelotne deszcze wieczorne, i wszystko inne, i wiewiórki, i lisy..."

A. Lindgren - "Ronja, córka zbójnika"


Dziś różowo, letnio, kwieciście... za sprawą urodzin pewnej uroczej siedmiolatki wielbicielki książek Astrid Lindgren. 
Kwiatki, znany Wam element Weronikowej kuli-kwiatuli to nasze wspomnienie lata. W pierwotnej wersji powstały w odcieniach starego złota i brązu jednak po zszyciu kilku elementów kula okazała się zbyt dużych rozmiarów i wtedy przyszła ta myśl aby ukwiecić nimi to, co małe elegantki kochają nad życie.
Kwiatki na opasce umocowałam na peyotowych paseczkach podklejając delikatnie magikiem, tak aby trzymały się z góry przewidzianego dla nich miejsca, ot i cała filozofia... w efekcie zwykłe marketowe ozdoby do włosów nabrały nieco dziewczęcego charakteru.


















8 komentarzy:

  1. Fantastyczny pomysł! :-) Delikatnie, dziewczęco i bardzo urokliwie. I opaska i spineczki wyglądają śliczniaście :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodki komplecik! W sam raz dla małej elegantki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczytywałam się Ronją, nie wiem czy to wypada, żebym po latach znowu ją przeczytała bo mnie kusi.
    Bardzo mi się podoba ta łączkowa biżuteria!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeurocze, już jest widzę przy kucyczkach :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ładne, i jaki piękny kolor super :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mnie odwiedzacie, a za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję.