Trochę trwało zanim do niej dojrzałam, ale oto jest… moja
caprice. Jako, że mam ogromną słabość do wszelkich odcieni brązu i w tym
przypadku nie mogło być inaczej. Bransoletka
bardzo prosta w wykonaniu i wbrew pozorom
wcale nie taka pracochłonna, za to bardzo koralikożerna… a efekt końcowy dosłownie
olśniewający dzięki koralikom Fire Polish w kolorze Iris Brown.
Jedyna trudność
to takie dobranie długości siatki bazowej aby po wpleceniu koralików Fire
Polish dała się wcisnąć na nadgarstek i nie była za szeroka.
Pomocą w wyplataniu „kapryśki” był tutorial Anety Majewskiej z bloga Anety Majewskiej
Pomocą w wyplataniu „kapryśki” był tutorial Anety Majewskiej z bloga Anety Majewskiej
Caprice to błyskotka, której nie da się nie zauważyć
dlatego kolczyki, które do niej wyplotłam to drobniutkie sztyfty wykonane na
bazie tutoriala znalezionego na blogu Joanny