Już szydełkując bransoletkę wiedziałam, że kolejny będzie naszyjnik. Pozostało tylko przerobić nieco wzór - w mojej wersji naszyjnikowej został poszerzony do 20 koralików w rzędzie, a potem odrobina cierpliwości w nawlekaniu, kilka wieczorów i jest :) (w nieco innej wersji kolorystycznej z przewagą szarości i turkusów).
... a tak prezentują się razem :)
A tutaj poszerzony wzór na zygzaka:







