Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur koralikowo-szydełkowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur koralikowo-szydełkowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 stycznia 2015

esencja minimalizmu

Pierwszy dzień nowego roku spędziłam tradycyjnie z uchem przy radioodbiorniku słuchając trójkowego topu wszechczasów. Kto słucha ten wie, że to niesamowita uczta muzyczna i fajny kop na początek roku ale też, jak się okazuje całkiem dobra mobilizacja do udziergania lariatu. 125 cm prostego sznura zakończonego niezwykle skromnymi końcówkami to esencja minimalizmu czyli to co lubię najbardziej. 


















...i do pary zeszłoroczny lariat, który nie doczekał się prezentacji...
ametystowy z "pazurem".
























niedziela, 3 sierpnia 2014

Pierwsze urodziny - wyniki candy

Dokładnie rok temu, kiedy organizowałam sobie swoje miejsce w sieci nie wiedziałam jak ta moja blogowa przygoda się potoczy, czy wystarczy mi zapału i czy ktoś oprócz mnie zajrzy tu od czasu do czasu. 
Dziś chciałabym podziękować Wam za te ponad 35 tys. odsłon w ciągu roku, wiem że niektórzy mają takie statystyki miesięcznie lecz dla mnie to bardzo dużo. 
Dziękuję, że odwiedzacie, komentujecie, doradzacie i poświęcacie czas aby do mnie napisać. To wielka przyjemność mieć kontakt z Wami, zaglądać na Wasze blogi i miło wiedzieć, że to wszystko nie idzie w pustkę i nicość wirtualną. Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną przez następne lata.

A teraz najprzyjemniejsza część posta czyli losowanie szczęśliwego zwycięzcy w urodzinowym candy :)





...a oto przedramię maszyny losującej dokonujące wyboru zwycięzcy 
werble....



and the winner is....



Joanna Handmade :) 
 Gratulacje!



Ponieważ pierwsze urodziny bloga niemal zbiegają się z moimi urodzinami
i w związku z tym, iż druga z maszyn losujących nie chciała czuć się pominięta w tej uroczystej chwili
 postanowiłam z tej okazji obdarować małym drobiazgiem jeszcze jedną osobę...






Dziękuję Wam za udział w zabawie, a zwyciężczyniom serdecznie gratuluję.




poniedziałek, 28 lipca 2014

Energetycznie

...mocno optymistycznie, a przede wszystkim znów na okrągło czyli wzorzyste bangle według wzoru Lunamis to tak na dowód, że nie jest tak, że nic nie robię. Zawsze coś "dłubię", jak nie śmigam szydełkiem to nawlekam koraliki, no cóż nie umiem siedzieć bezczynnie.



















wtorek, 1 lipca 2014

Urodzinowe Candy :)

Dokładnie 3 sierpnia minie rok odkąd postawiłam pierwsze kroki w świecie blogowym, nieco po omacku, trochę intuicyjnie... Zaczynając byłam pełna obaw czy aby długo wytrwam w swym postanowieniu i czy nie będzie to słomiany zapał jednak Wasze komentarze działają na tyle motywująco, że ani myślę się stąd zwijać.
W podziękowaniu za ten czas, za każdy miły komentarz, za każde ciepłe słowo ogłaszam wszem i wobec urodzinowe CANDY, w którym upominkiem jest miętowa bransoletka z dzisiejszego posta wykonana według schematu z bloga Eridhan Creations 

Zasady:
  • zapisy trwają od dziś do 31 lipca do północy
  • losowanie odbędzie się 3 sierpnia i tego dnia ogłoszę wyniki
  • aby wziąć udział w losowaniu bransoletki należy zamieścić pod niniejszym postem komentarz o chęci udziału w zabawie
  • zamieścić na pasku bocznym swojego bloga podlinkowany banerek (w przypadku osób nie posiadających bloga - należy udostępnić publicznie na fb informację o zabawie i podać namiar na siebie, osoby nie posiadające swojego miejsca w sieci również zapraszam do zabawy i pozostawienie komentarza pod postem)
  • dodanie mojego bloga do obserwowanych nie jest konieczne ale jeśli chcesz do mnie częściej zaglądać będzie mi bardzo miło
  • nagrodę wysyłam tylko na terenie Polski

Zapraszam zatem do zabawy :)













i banerek do pobrania...





wtorek, 20 maja 2014

Na jagody

Nie, to nie déjà vu, to kolejny zestaw bransoletek bangle tym razem w kolorze lodów jagodowych w zestawie z niemal 8-centymetrowymi minimalistycznymi kolczykami. Bangle zdecydowanie skradły me serce i czas, którego deficyt ostatnio zauważam.... i mam wrażenie, że pomimo dłuższego dnia doba zdecydowanie się kurczy... ot, taka dziwna zależność.
Plusem jednak jest to, że rozpoczynam właśnie sezon "placowo-zabawowy" więc czas nawlec sekwencje na etniczny naszyjnik, który czeka cierpliwie w kolejce.
























sobota, 19 kwietnia 2014

Banglam sobie

Ostatnimi czasy koralikowe bangle skradły me serce i czas :) Świetnie trzymają kształt ale też są wystarczająco elastyczne aby przejść przez nadgarstek, a co najważniejsze najlepiej prezentują się w wersji 3+ Tu mój ulubiony zestaw z błękitem o wdzięcznej nazwie forget-me-not :)
















A teraz odrobina chwalipięctwa. Mówi się "potrzeba matką wynalazku" w tym przypadku jednak ojcem chrzestnym tegoż wynalazku jest mój małżonek, który wieczorową porą utargał do domu  taki oto bezpański artefakt będący w moim mniemaniu stojakiem na ...okulary? Dodam, że całkiem zgrabnym, smukłym i mobilnym stojakiem - aktualnie na koraliki ... voila :)







...i aby tradycji stało się zadość wszystkim tu zaglądającym życzę
radosnych i spokojnych Świąt w gronie najbliższych.








piątek, 28 marca 2014

Czuję miętę

Wiosna i lato to idealny okres do miętowej wariacji. Kolor ten idealnie pasuje do innych pasteli, z którymi tworzy harmonijną całość nabierając niewymuszonej elegancji. Tak jak kiedyś nie byłam przekonana do tego koloru, tak teraz diametralnie zmieniłam swoje zdanie (chyba jednak o dwa sezony za późno).  Miętowy boom przeminął ale jako, że trendy modowe są mi zupełnie obce i generalnie noszę się tak jak lubię znów będę trendom wszelakim wbrew.
Tym razem zostałam postawiona przed wyzwaniem, które w pierwotnym kształcie miało odcień lodów orzechowych z sosem miętowym. Ostatecznie orzechy zostały zastąpione wanilią i aby nie było zbyt mdło ale z delikatnym pazurem do koralików dołączyły kolce.
Kule na bazie wzoru udostępnionego przez Kasię zdobią bransoletkę oraz wisior. Częścią zestawu są również "kolczaste" kolczyki, które do zdjęcia się nie załapały.
...a tak oto rzeczony choć nieco zdekompletowany zestaw się prezentuje.






















Jest mi bardzo miło, że mój blog został wyróżniony w zabawie Liebster Blog Award. Wyróżnienie przybyło do mnie z bloga Aczulinkowe Wariacje za co serdecznie dziękuję.



niedziela, 2 marca 2014

Jest kulka, jest (nie)moc!

Ogarnęła mnie totalna niemoc twórcza i nie jest mi z tym wcale dobrze, ba czekam nawet aż mi przejdzie :) Tymczasem prezentuję coś co spędzało mi sen z powiek od wielu tygodni, bo jak to się stało, że nie licząc pierwszej żadna kolejna kulka nie chciała wyglądać jak kulka - tego umysłem swym nie ogarniam.
Kolejne próby kończyły się koślakami, które nie miały prawa ujrzeć światła dziennego, bo tu coś się nie stykało, gdzie indziej znowu sterczało. Pewnego dnia wpadł mi w ręce tutek Kasi  na wykonanie kulki peyote - gwiezdny pył i zupełnie dla mnie niespodziewanie powstała kulka jak malowana - pozostało dorobić do niej bransoletkę, a potem niejako z rozpędu powstała jeszcze zawieszka.... taadaaamm :)















... a potem nie pozostało nic innego jak tylko upleść kolczyki tym razem jednak na bazie tutoriala Weraph

















niedziela, 23 lutego 2014

Piekło-niebo

Piekło-niebo to moje wspomnienie z dzieciństwa. Nierozerwalnie kojarzy mi się z dziadkiem, z którym w wakacyjne wieczory grywałam w karty albo piekło-niebo właśnie :)
Piekło-niebo było moim pierwszym skojarzeniem przy nawlekaniu koralików na te dwa sznury, które są pozostałością po koralikowym bargello, które w pierwotnym zamierzeniu miało być naszyjnikiem :) ale w krótszej bransoletkowej wersji zebrało wiele pozytywnych komentarzy, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem :)
Dziękuję Wam raz jeszcze za miłe słowa, które dają "kopa" i motywują do dalszej pracy :)