Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bead crochet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bead crochet. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 3 lutego 2015
Kulka - odsłona druga
Tematyka posta będzie mało odkrywcza i oryginalna - kulka koralikowo-szydełkowa. Jako, że pierwsze wprawki mam już za sobą, należało więc uczynić krok do przodu dziergając wzorzysty egzemplarz. I tak posiłkując się niezastąpionymi poradami Asi oraz udostępnionymi przez nią schematami powstała taka oto zawieszka, a z rozpędu także "dyndadło" srebrzące się niczym dzisiejsza pełnia. Hmmm.. jakby nie patrzeć teraz pora na "piętnastki"
środa, 14 stycznia 2015
esencja minimalizmu
Pierwszy dzień nowego roku spędziłam tradycyjnie z uchem przy radioodbiorniku słuchając trójkowego topu wszechczasów. Kto słucha ten wie, że to niesamowita uczta muzyczna i fajny kop na początek roku ale też, jak się okazuje całkiem dobra mobilizacja do udziergania lariatu. 125 cm prostego sznura zakończonego niezwykle skromnymi końcówkami to esencja minimalizmu czyli to co lubię najbardziej.
...i do pary zeszłoroczny lariat, który nie doczekał się prezentacji...
ametystowy z "pazurem".
niedziela, 3 sierpnia 2014
Pierwsze urodziny - wyniki candy
Dokładnie rok temu, kiedy organizowałam sobie swoje miejsce w sieci nie wiedziałam jak ta moja blogowa przygoda się potoczy, czy wystarczy mi zapału i czy ktoś oprócz mnie zajrzy tu od czasu do czasu.
Dziś chciałabym podziękować Wam za te ponad 35 tys. odsłon w ciągu roku, wiem że niektórzy mają takie statystyki miesięcznie lecz dla mnie to bardzo dużo.
Dziękuję, że odwiedzacie, komentujecie, doradzacie i poświęcacie czas aby do mnie napisać. To wielka przyjemność mieć kontakt z Wami, zaglądać na Wasze blogi i miło wiedzieć, że to wszystko nie idzie w pustkę i nicość wirtualną. Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną przez następne lata.
A teraz najprzyjemniejsza część posta czyli losowanie szczęśliwego zwycięzcy w urodzinowym candy :)
...a oto przedramię maszyny losującej dokonujące wyboru zwycięzcy
werble....
and the winner is....
Joanna Handmade :)
Gratulacje!
Ponieważ pierwsze urodziny bloga niemal zbiegają się z moimi urodzinami
i w związku z tym, iż druga z maszyn losujących nie chciała czuć się pominięta w tej uroczystej chwili
i w związku z tym, iż druga z maszyn losujących nie chciała czuć się pominięta w tej uroczystej chwili
postanowiłam z tej okazji obdarować małym drobiazgiem jeszcze jedną osobę...
Dziękuję Wam za udział w zabawie, a zwyciężczyniom serdecznie gratuluję.
poniedziałek, 28 lipca 2014
Energetycznie
...mocno optymistycznie, a przede wszystkim znów na okrągło czyli wzorzyste bangle według wzoru Lunamis to tak na dowód, że nie jest tak, że nic nie robię. Zawsze coś "dłubię", jak nie śmigam szydełkiem to nawlekam koraliki, no cóż nie umiem siedzieć bezczynnie.
wtorek, 1 lipca 2014
Urodzinowe Candy :)
Dokładnie 3 sierpnia minie rok odkąd postawiłam pierwsze kroki w świecie blogowym, nieco po omacku, trochę intuicyjnie... Zaczynając byłam pełna obaw czy aby długo wytrwam w swym postanowieniu i czy nie będzie to słomiany zapał jednak Wasze komentarze działają na tyle motywująco, że ani myślę się stąd zwijać.
W podziękowaniu za ten czas, za każdy miły komentarz, za każde ciepłe słowo ogłaszam wszem i wobec urodzinowe CANDY, w którym upominkiem jest miętowa bransoletka z dzisiejszego posta wykonana według schematu z bloga Eridhan Creations
Zasady:
Zapraszam zatem do zabawy :)
W podziękowaniu za ten czas, za każdy miły komentarz, za każde ciepłe słowo ogłaszam wszem i wobec urodzinowe CANDY, w którym upominkiem jest miętowa bransoletka z dzisiejszego posta wykonana według schematu z bloga Eridhan Creations
Zasady:
- zapisy trwają od dziś do 31 lipca do północy
- losowanie odbędzie się 3 sierpnia i tego dnia ogłoszę wyniki
- aby wziąć udział w losowaniu bransoletki należy zamieścić pod niniejszym postem komentarz o chęci udziału w zabawie
- zamieścić na pasku bocznym swojego bloga podlinkowany banerek (w przypadku osób nie posiadających bloga - należy udostępnić publicznie na fb informację o zabawie i podać namiar na siebie, osoby nie posiadające swojego miejsca w sieci również zapraszam do zabawy i pozostawienie komentarza pod postem)
- dodanie mojego bloga do obserwowanych nie jest konieczne ale jeśli chcesz do mnie częściej zaglądać będzie mi bardzo miło
- nagrodę wysyłam tylko na terenie Polski
Zapraszam zatem do zabawy :)
i banerek do pobrania...
sobota, 19 kwietnia 2014
Banglam sobie
Ostatnimi czasy koralikowe bangle skradły me serce i czas :) Świetnie trzymają kształt ale też są wystarczająco elastyczne aby przejść przez nadgarstek, a co najważniejsze najlepiej prezentują się w wersji 3+ Tu mój ulubiony zestaw z błękitem o wdzięcznej nazwie forget-me-not :)
A teraz odrobina chwalipięctwa. Mówi się "potrzeba matką wynalazku" w tym przypadku jednak ojcem chrzestnym tegoż wynalazku jest mój małżonek, który wieczorową porą utargał do domu taki oto bezpański artefakt będący w moim mniemaniu stojakiem na ...okulary? Dodam, że całkiem zgrabnym, smukłym i mobilnym stojakiem - aktualnie na koraliki ... voila :)
A teraz odrobina chwalipięctwa. Mówi się "potrzeba matką wynalazku" w tym przypadku jednak ojcem chrzestnym tegoż wynalazku jest mój małżonek, który wieczorową porą utargał do domu taki oto bezpański artefakt będący w moim mniemaniu stojakiem na ...okulary? Dodam, że całkiem zgrabnym, smukłym i mobilnym stojakiem - aktualnie na koraliki ... voila :)
...i aby tradycji stało się zadość wszystkim tu zaglądającym życzę
radosnych i spokojnych Świąt w gronie najbliższych.
niedziela, 2 marca 2014
Jest kulka, jest (nie)moc!
Ogarnęła mnie totalna niemoc twórcza i nie jest mi z tym wcale dobrze, ba czekam nawet aż mi przejdzie :) Tymczasem prezentuję coś co spędzało mi sen z powiek od wielu tygodni, bo jak to się stało, że nie licząc pierwszej żadna kolejna kulka nie chciała wyglądać jak kulka - tego umysłem swym nie ogarniam.
Kolejne próby kończyły się koślakami, które nie miały prawa ujrzeć światła dziennego, bo tu coś się nie stykało, gdzie indziej znowu sterczało. Pewnego dnia wpadł mi w ręce tutek Kasi na wykonanie kulki peyote - gwiezdny pył i zupełnie dla mnie niespodziewanie powstała kulka jak malowana - pozostało dorobić do niej bransoletkę, a potem niejako z rozpędu powstała jeszcze zawieszka.... taadaaamm :)
... a potem nie pozostało nic innego jak tylko upleść kolczyki tym razem jednak na bazie tutoriala Weraph
Kolejne próby kończyły się koślakami, które nie miały prawa ujrzeć światła dziennego, bo tu coś się nie stykało, gdzie indziej znowu sterczało. Pewnego dnia wpadł mi w ręce tutek Kasi na wykonanie kulki peyote - gwiezdny pył i zupełnie dla mnie niespodziewanie powstała kulka jak malowana - pozostało dorobić do niej bransoletkę, a potem niejako z rozpędu powstała jeszcze zawieszka.... taadaaamm :)
... a potem nie pozostało nic innego jak tylko upleść kolczyki tym razem jednak na bazie tutoriala Weraph
niedziela, 23 lutego 2014
Piekło-niebo
Piekło-niebo to moje wspomnienie z dzieciństwa. Nierozerwalnie kojarzy mi się z dziadkiem, z którym w wakacyjne wieczory grywałam w karty albo piekło-niebo właśnie :)
Piekło-niebo było moim pierwszym skojarzeniem przy nawlekaniu koralików na te dwa sznury, które są pozostałością po koralikowym bargello, które w pierwotnym zamierzeniu miało być naszyjnikiem :) ale w krótszej bransoletkowej wersji zebrało wiele pozytywnych komentarzy, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem :)
Dziękuję Wam raz jeszcze za miłe słowa, które dają "kopa" i motywują do dalszej pracy :)
Piekło-niebo było moim pierwszym skojarzeniem przy nawlekaniu koralików na te dwa sznury, które są pozostałością po koralikowym bargello, które w pierwotnym zamierzeniu miało być naszyjnikiem :) ale w krótszej bransoletkowej wersji zebrało wiele pozytywnych komentarzy, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem :)
Dziękuję Wam raz jeszcze za miłe słowa, które dają "kopa" i motywują do dalszej pracy :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

