wtorek, 30 grudnia 2014

na krośnie utkana

Moje krosno domowej roboty podpatrzone u Asi  nabrało w końcu mocy urzędowej dlatego z dumą prezentuję pierwszą tkaną bransoletkę. Z braku końcówek zaciskowych wykorzystałam do niej szeroką metalową bazę i pasek ekoskórki zaś do stworzenia wzoru program do haftu krzyżykowego. Pierwotna wersja kolorystyczna okazała się jednak mieć niewiele wspólnego z rzeczywistością bo pieczołowicie dobrane kolory w realu nieco pogryzły się ze sobą ale kilka kolejnych prób doboru koralików nadało bransoletce ostatecznie nieco soczystości.
























wtorek, 23 grudnia 2014

Wesołych Świąt!

Przygotowania do świąt wychodzą na ostatnią prostą, piernik nabrał mocy urzędowej, w kuchni pachnie grzybami, choinka ubrana .... czas się kurczy więc jeszcze na chwilę wskakuję w kuchenny fartuszek, a tym czasem..


życzę Wam 

Wesołych Świąt 
pełnych radości, ciepła i miłości!







niedziela, 14 grudnia 2014

przedświątecznie

Za sprawą zbliżających się świąt koraliki chwilowo poszły w odstawkę. W ramach przygotowań do przedświątecznych warsztatów i przedszkolnych mikołajków popełniłam mały zestaw bombek "karczochowych", z którego kilka ocalałych sztuk załapało się na pamiątkową fotkę.
... i tak kolorowo u nas przeogromnie, wszędzie pełno pociętych wstążek, cekinów, szpilek, a jeszcze kartki trzeba zrobić..., pierniczki... 






















...a tym czasem w ramach ładowania akumulatorów w niemal przeddzień świątecznego szaleństwa  jutrzejszy wieczór spędzam właśnie tak :)



piątek, 28 listopada 2014

na przekór jesiennej szarudze

Uwielbiam długie, muskające szyję kolczyki niestety mało praktyczne w pracy. Zatem w ramach rekompensaty powstał dyndający naszyjnik na wzór popularnych indiańskich kolczyków. Energetyczny, doskonały na chandrę, dżdżyste poranki i mgliste, pochmurne wieczory, które ostatnio nie dają okazji aby spojrzeć w jesienne rozgwieżdżone niebo.



niedziela, 2 listopada 2014

Jesienne inspiracje

Rude kasztany, mieniące się złotem i brązem liście drzew, poranne mgły i delikatne nici babiego lata, które jeszcze wczoraj snuły się gdzieniegdzie... to moja jesień... to moja inspiracja do stworzenia broszki idealnie komponującej się z tematem przewodnim jesiennego wyzwania z kasztanem w tle.


...a tak właśnie prezentuje się moja kasztanowa wariacja. 



























wtorek, 30 września 2014

SuperDuo bangle

Nie jest tajemnicą, że bangle skradły moje srece. Tym razem wersja z koralikami SuperDuo, której inspiracją było zdjęcie znalezione w sieci. Lekka, świetnie trzyma kształt, zwarta ale na tyle elastyczna by z łatwością przejść przez nadgarstek. Jako zadeklarowana minimalistka śmiem twierdzić, że w odróżnieniu od szydełkowych bangle te idealnie wyglądają w pojedynkę, a co najważniejsze wystarczy tylko chwila (no może dwie) i gotowe.



























EDIT:
Możliwe, że tutorial na wykonanie tej bransoletki istnieje w sieci ale z czystego lenistwa nie zawracałam sobie głowy tym aby go odnaleźć, możliwe również, że moja wersja odbiega sposobem wykonania od oryginału, który przykuł moją uwagę ale skoro pytacie jak poczynić takie bangle śpieszę z wyjaśnieniem :)

Podejrzewam, że wystarczy Wam podpowiedź, że bangle wyplecione są peyotem, a żeby dobrać odpowiedni rozmiar do dłoni zaczynamy od nawleczenia SuperDuo i toho na zmianę na pożądaną długość (w moim przypadku 21 cm). Nawleczony sznur koralików zamykamy w okrąg i zaczynamy wyplatanie: cztery rzędy SuperDuo i tyle rzędów toho aby bransoletka miała pożądaną szerokość. Całość zamykamy w tunel splatając pierwszym rzędem i gotowe.
Gdyby coś jeszcze nie było jasne pytajcie.




wtorek, 16 września 2014

Post motywacyjny :)

Muszę się Wam do czegoś przyznać.... od kilku dobrych tygodni bezkarnie pławię się w błogim lenistwie obejmującym na szczęście jedynie sferę rękodzielniczą mojej ziemskiej egzystencji. Tą dysfunkcję układu motywującego tłumaczyłam już sobie brakiem weny (a jakże), czasu, gorszym dniem, pełnią, nowiem ;P  tudzież innymi bzdurnymi wymówkami odnosząc ostatecznie wrażenie, że to raczej patologiczna tendencja związana z nieustannym przekładaniem wszystkiego co "do zrobienia" na później (jak piszą mądre głowy), a w moim przypadku tego, co związane z wykorzystaniem koralików do tworzenia jakichkolwiek form biżuteryjnych. Dziś również uświadomiłam sobie, że ten brak motywacji i niemoc twórcza mogą mieć zgoła inne podłoże zupełnie niezwiązane z rozleniwieniem... coś w tym jest... ale do rzeczy.
Z zachwytem oglądam Wasze prace wzdychając, zazdroszcząc, poszukując inspiracji i nic... chociaż nie, zaczynam tęsknić do tych wieczorów z szydełkiem w dłoni, więc nie jest źle, coś drgnęło. Zatem do dzieła! Tym postem daję sobie kopa do działania, obiecując zaprezentować już niebawem koralikowy udzierg :P





Elementy składowe planowanego koralikowego tworu :)





niedziela, 3 sierpnia 2014

Pierwsze urodziny - wyniki candy

Dokładnie rok temu, kiedy organizowałam sobie swoje miejsce w sieci nie wiedziałam jak ta moja blogowa przygoda się potoczy, czy wystarczy mi zapału i czy ktoś oprócz mnie zajrzy tu od czasu do czasu. 
Dziś chciałabym podziękować Wam za te ponad 35 tys. odsłon w ciągu roku, wiem że niektórzy mają takie statystyki miesięcznie lecz dla mnie to bardzo dużo. 
Dziękuję, że odwiedzacie, komentujecie, doradzacie i poświęcacie czas aby do mnie napisać. To wielka przyjemność mieć kontakt z Wami, zaglądać na Wasze blogi i miło wiedzieć, że to wszystko nie idzie w pustkę i nicość wirtualną. Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną przez następne lata.

A teraz najprzyjemniejsza część posta czyli losowanie szczęśliwego zwycięzcy w urodzinowym candy :)





...a oto przedramię maszyny losującej dokonujące wyboru zwycięzcy 
werble....



and the winner is....



Joanna Handmade :) 
 Gratulacje!



Ponieważ pierwsze urodziny bloga niemal zbiegają się z moimi urodzinami
i w związku z tym, iż druga z maszyn losujących nie chciała czuć się pominięta w tej uroczystej chwili
 postanowiłam z tej okazji obdarować małym drobiazgiem jeszcze jedną osobę...






Dziękuję Wam za udział w zabawie, a zwyciężczyniom serdecznie gratuluję.




poniedziałek, 28 lipca 2014

Energetycznie

...mocno optymistycznie, a przede wszystkim znów na okrągło czyli wzorzyste bangle według wzoru Lunamis to tak na dowód, że nie jest tak, że nic nie robię. Zawsze coś "dłubię", jak nie śmigam szydełkiem to nawlekam koraliki, no cóż nie umiem siedzieć bezczynnie.



















czwartek, 10 lipca 2014

Klipsy do butów czyli drugie życie szpilek

Bransoletki, naszyjniki, kolczyki... to wszystko już było zatem dzisiaj prezentuję moją pierwszą parę klipsów do butów. Świetny gadżet, który sprawi, że szpilki czy balerinki mogą wyglądać zupełnie inaczej niż dotąd. Świetnie trzymają się dzięki haczykom jednocześnie nie niszcząc buta, a ich dodatkowym atutem jest to, że można je z łatwością przepiąć na inne buty. Świetnie sprawdzą się również jako ozdobna spinka do szala, apaszki. czy torebki.
Moja drobna nieco wieczorowa wersja to opcja "na winie" powstała z tego co miałam pod ręką czyli: guzików, garstki koralików toho i FP oraz ...zamka błyskawicznego.