Rude kasztany, mieniące się złotem i brązem liście drzew, poranne mgły i delikatne nici babiego lata, które jeszcze wczoraj snuły się gdzieniegdzie... to moja jesień... to moja inspiracja do stworzenia broszki idealnie komponującej się z tematem przewodnim
jesiennego wyzwania z kasztanem w tle.
...a tak właśnie prezentuje się moja kasztanowa wariacja.
Asia nie dała nam najłatwiejszego - wbrew pozorom - zadania, a Ty je zaliczyłaś na 5 :) Śliczna!
OdpowiedzUsuńPiękna:) każdy detal starannie wykończony :)
OdpowiedzUsuńAga, super broszka :)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że dołączyłaś do zabawy i wena przybyła na czas :)
Ale świetna, oj Asia będzie miała ciężki orzech... kasztan do zgryzienia :))
OdpowiedzUsuńTegoroczna jesień jest dla nas bardzo łaskawa i rozpieszcza nas piękną pogodą. A Ty Aga, dajesz nam powód do radości swoją kasztanowo- jesienną pracą.
OdpowiedzUsuńTe zielone super duo sa extra! Broszka wygląda bardzo oryginalnie i bardzo jesiennie :) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńgood post
OdpowiedzUsuń