niedziela, 2 marca 2014

Jest kulka, jest (nie)moc!

Ogarnęła mnie totalna niemoc twórcza i nie jest mi z tym wcale dobrze, ba czekam nawet aż mi przejdzie :) Tymczasem prezentuję coś co spędzało mi sen z powiek od wielu tygodni, bo jak to się stało, że nie licząc pierwszej żadna kolejna kulka nie chciała wyglądać jak kulka - tego umysłem swym nie ogarniam.
Kolejne próby kończyły się koślakami, które nie miały prawa ujrzeć światła dziennego, bo tu coś się nie stykało, gdzie indziej znowu sterczało. Pewnego dnia wpadł mi w ręce tutek Kasi  na wykonanie kulki peyote - gwiezdny pył i zupełnie dla mnie niespodziewanie powstała kulka jak malowana - pozostało dorobić do niej bransoletkę, a potem niejako z rozpędu powstała jeszcze zawieszka.... taadaaamm :)















... a potem nie pozostało nic innego jak tylko upleść kolczyki tym razem jednak na bazie tutoriala Weraph

















9 komentarzy:

  1. Ależ piękna Ci ta bransoletka z kulką wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to skoro przetestowałaś tutorial to znaczy, że nie pozostaje nic innego jak brać się za igłę i pleść. Śliczne. Kuleczki też.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka niemoc twórcza? Nawet jak była, to już ją przegoniłaś tymi kulkami. Ślicznie wyszły. Bransa piękna. Ale mnie zauroczyła ta zawieszka zrobiona z rozpędu. Brawo Aga! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Kulka kanciata czy nie, dla mnie każda jest fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudeńka! Rozumiem radość z pokonania kulki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tą niemocą Aga to coś wisi w powietrzu...
    A kulki jak malowane :) Muszę przetestować ten tutek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kulki jak kulki, ja również długo się znęcałam nad nimi, nim zrozumiałam co i jak. Ta gwiezdna razem z zawieszką są urzekające.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kulki są rewelacyjne!! Dla mnie na razie to czarna magia;)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mnie odwiedzacie, a za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję.