Kolczyki wyplecione z SuperDuo Jet, Rivoli Swarovski Amethyst, TOHO round 11o metallic amethyst gun i znalezionego w sieci beaded earring tutorial :)
piątek, 4 października 2013
Rivoli po raz pierwszy
Ametystowe Rivoli długo czekały na swoją kolej. Ostatecznie okazało się, że te wdzięczne, a zarazem elegancie kryształki fantastyczne wyglądają w kieszonce wyplecionej z koralików SuperDuo. Zaczęłam nawet żałować, że zakupiłam ich tylko dwie sztuki i chociaż mój styl to formy proste bez zbędnych ozdobników, to ta wersja "na bogato" nawet wpadła mi w oko.
Kolczyki wyplecione z SuperDuo Jet, Rivoli Swarovski Amethyst, TOHO round 11o metallic amethyst gun i znalezionego w sieci beaded earring tutorial :)
Kolczyki wyplecione z SuperDuo Jet, Rivoli Swarovski Amethyst, TOHO round 11o metallic amethyst gun i znalezionego w sieci beaded earring tutorial :)
niedziela, 29 września 2013
Wymianka
Jakiś czas temu Agnieszka zaproponowała mi wymiankę. Zgodziłam się bez wahania, w końcu nie od parady nominowałam jej bloga hendmejdowe miszmasze do Liebster Blog Award za grubaśnie sówki, które skradły moje serce podobnie zresztą jak i filcobrochy w jej wykonaniu. Dogadałyśmy kwestie kolorystyczne i zabrałyśmy się do pracy. A oto efekt naszej wymianki :)
W przesyłce, którą otrzymałam od mojej imienniczki znalazłam takie oto skarby...

W przesyłce, którą otrzymałam od mojej imienniczki znalazłam takie oto skarby...
filcobrochy
grubaśna sówka :)

.... i kilka załączników :)
Zaś z mojej strony do Agnieszki poleciał (z przygodami) mały komplet w kolorach miedzi, starego złota i bursztynu...
środa, 25 września 2013
Gąsienice w duecie
Rzecz jasna nie o owady chodzi, a o bransoletki według wzoru Weraph. Jeden z moich ulubionych schematów na efektowną bransoletkę z wykorzystaniem koralików superduo. Niby zwykły sznur, a właściwie dwa sznury koralikowo - szydełkowe, a jednak...
Bransoletki powstały jakiś czas temu i nie doczekały się jeszcze swojej premiery blogowej - co zatem czynię :)
Bransoletki powstały jakiś czas temu i nie doczekały się jeszcze swojej premiery blogowej - co zatem czynię :)
poniedziałek, 16 września 2013
Koralikiem cieniowane
W tym poście miałam chwalić się nowym naszyjnikiem według wzoru Silver Aguti, który wpadł mi w oko i jak tylko opublikowała go na swoim blogu zabrałam się za mozolne nawlekanie sekwencji. Pech chciał, że córki dwie tego dnia sięgnęły po zakurzone hula-hopy i zanim zdążyłam zareagować cztery paczki 11-tek wylądowały na dywanie :( ale dwie pary małych zwinnych rączek (z dokładnością odkurzacza) zebrały tohulce, a mi pozostało jedynie rozdzielanie kolorów.
Tak czy siak, na razie z naszyjnika nici ale w zanadrzu mam jeszcze dwie cieniowane bransoletki według wzoru udostępnionego przez Asię, które niniejszym prezentuję.
wtorek, 10 września 2013
Wachlarzyki Weroniki :)
W ostatnie urlopowe dni popełniłam sobie wachlarzyki - te najsłynniejsze według schematu Weroniki i już wiem, że w kolejnym zamówieniu muszę zaopatrzyć się w mały zapas 15-tek (niekoniecznie grafitowych) i poeksperymentować z ich wielkością (wielkością wachlarzyków rzecz jasna).
... a żeby nie było monotonnie to jeszcze moja wariacja z wykorzystaniem super duo
... i z koralikami rulla, które odleżały nieco oczekując na swoją kolejkę.
... a jeszcze niedawno byłam przekonana, że igła nie bardzo chce się mnie słuchać :)
czwartek, 5 września 2013
Zygzakiem z ukosa :)
Dzisiaj sznur w zygzak, a w zasadzie dwa sznury w zygzaki. Ten dynamiczny wzór, który wpadł mi w oko okazał się bardzo prostą sekwencją, a koraliki w odcieniach antycznego turkusu i zieleni w towarzystwie grafitu ułożyły się w zgrabną bransoletkę.
... a tak prezentują się razem :)
Już szydełkując bransoletkę wiedziałam, że kolejny będzie naszyjnik. Pozostało tylko przerobić nieco wzór - w mojej wersji naszyjnikowej został poszerzony do 20 koralików w rzędzie, a potem odrobina cierpliwości w nawlekaniu, kilka wieczorów i jest :) (w nieco innej wersji kolorystycznej z przewagą szarości i turkusów).
... a tak prezentują się razem :)
A tutaj poszerzony wzór na zygzaka:
niedziela, 1 września 2013
Zamotana
Dzisiejszy motocyklowy wypad za miasto tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że lato już odpuszcza, a spowite mgłami Góry Słonne i przygaszona zieleń łąk to oznaki nadchodzącej już jesieni ... i tak przemierzając podkarpackie bezdroża uświadomiłam sobie, że zeszłej jesieni nabyłam zgrabny egzemplarz młynka dziewiarskiego poddając się modzie na zamotki :) Młynek wkręcił mnie w mig i tak szybcikiem powstała pierwsza zamotka ...
... i jeszcze kilka, które w ramach wymianki trafiły do Asi z Różanego Kącika, a w zamian ja stałam się właścicielką jej sutaszowych kolczyków i broszki, która idealnie komponuje się z rudą zamotką :)
Melduję zatem, że młynek już odkurzony i w ramach przerwy od koralików niedługo coś się ukręci :P
... a potem kolejne..
... i jeszcze kilka, które w ramach wymianki trafiły do Asi z Różanego Kącika, a w zamian ja stałam się właścicielką jej sutaszowych kolczyków i broszki, która idealnie komponuje się z rudą zamotką :)
Melduję zatem, że młynek już odkurzony i w ramach przerwy od koralików niedługo coś się ukręci :P
Subskrybuj:
Posty (Atom)





































