sobota, 23 listopada 2013

Sobotni melanż

Jako, że w ostatnich dniach całą swoją energię i czas koncentruję na przedsięwzięciu, którego podjęłam się jakiś czas temu zaniedbałam nieco koraliki i stan ten potrwa najpewniej przez kolejne dwa tygodnie...
W związku z powyższym przedstawiam zaległy ametystowo - lawendy melanż, który w pierwotnej wersji miał być naszyjnikiem, niestety taki, a nie inny zbieg okoliczności sprawił, że kilka paczek tohulców wylądowało na dywanie. Dwie pary małych zwinnych rączek ochoczo ruszyło do pomocy jednak segregowanie kolorów do zajęć żmudnych należy, więc myśl o melanżowym ukośniku wybawiła mnie z opresji :)













Na koniec chwalę się zawartością małej paczuszki, 
która w tym tygodniu dotarła do mnie z Czech :) 





sobota, 16 listopada 2013

Black & white

Po krótkiej przerwie ukośniki powróciły na warsztat za sprawą prostego wzoru znalezionego w sieci ponad rok temu - tuż na początku mojej fascynacji koralikami. Biało-czarny z nutką srebra i popielu, od którego ostatnio trudno mi się uwolnić. Tym razem naszyjnik w opcji naszyjnika jesiennego czyli po części szydełkowany i wykończony sznurkami woskowanymi - jednym słowem "opcja szybka" czyli o połowę mniej nawlekania, a efekt? Zdecydowanie zadowalający :) i ładnie leży.















... i jeszcze kilka słów o projekcie, który jest odpowiedzią na zalewającą nas i wszechobecną "chińszczyznę".
JOIS - to wspólna marka promująca bransoletki koralikowo - szydełkowe tworzone przez polskie rękodzielniczki.

Zachęcam do odwiedzenia bloga JOIS oraz FP Jois na Facebooku.




piątek, 8 listopada 2013

Z jadeitem w tle

W ramach poszukiwania małej odskoczni od ukośników i w związku z uczuciem zazdrości jaką wzbudził we mnie naszyjnik Asi  postanowiłam i ja spróbować swoich sił w hafcie koralikowym.
Podczas ostatnich zakupów koralikowych nabyłam niesamowitej urody jaspis orange imperial (który jest obecnie na warsztacie) i może mniej efektowny ale równie piękny jadeit koralowy i ten w pierwszej kolejności poszedł pod igłę.
Nie jest to moje pierwsze podejście do haftu koralikowego. Wcześniejsze próbki mniej czy bardziej udane mam za sobą ale dopiero widok naszyjnika "na żywo" zmotywował mnie do pracy, której wynikiem jest właśnie ten dość okazały wisior.












niedziela, 3 listopada 2013

Minimalizm

Minimalizm to tematyczne wyzwanie Kreatywnego Kufra do, którego grzechem byłoby nie przystąpić, szczególnie, że minimalne, wręcz ascetyczne kompozycje to zdecydowanie mój styl.

Do wyzwania zgłaszam zatem naszyjnik wykonany z koralików toho i rzemienia, któremu smaczku dodaje oryginalny oskydowany łącznik. Naszyjnik bez zbędnych ozdobników idealnie (moim zdaniem) oddaje ducha minimalizmu.






















piątek, 25 października 2013

W duecie

Na wstępie muszę się pochwalić, że naszyjnik, który zgłosiłam do wyzwania jubileuszowego na blogu Polskie Handmade zdobył wyróżnienie z czego się bardzo cieszę :)  Moja radość jest tym większa, że było to pierwsze wyzwanie do którego zgłosiłam swoją pracę i na pewno nie ostatnie, bo takie miłe niespodzianki niewątpliwie świetnie motywują do dalszej pracy, a zatem.... 
w ramach rozgrzewki przed kolejnym wyzwaniem powstały dwa proste sznury w duecie z ceramicznymi koralikami w odcieniach rudości i turkusu.














piątek, 18 października 2013

Szaro, buro i ponuro...

Sezon zamotkowy w pełni - młynek odkurzony - pierwszy zamotek tej jesieni ukręcony. Chwilę czekał na swoją kolej ale ostatecznie idealnie zgrał się z dzisiejszą aurą więc voila... szaro, buro, popielaty zamotek w duecie z dwoma prostymi sznurami w kolorach grafitu i antycznego turkusu.










piątek, 11 października 2013

Polskie Handmade - wyzwanie jubileuszowe

Jesień - ta złota, polska - to mieniące się złotem, brązem i czerwienią liście drzew, to rude kasztany, pomarańczowo - czerwone owoce jarzębiny, poranne mgły i cieniutkie nitki babiego lata... to kolory, które stały się inspiracją do stworzenia naszyjnika, który zgłaszam do wyzwania jubileuszowego na blogu Polskie Handmade.

Naszyjnik powstał na bazie wzoru udostępnionego przez Asię , który wpadł mi w oko ale ostateczny pomysł na jego wykorzystanie pojawił się wraz z ogłoszeniem wyzwania. Rudości i pomarańcze koralików idealnie zgrały się z tematem jesieni, a miedziane ozdobne wykończenie dopełniło całości.