piątek, 7 lutego 2014

KoraLOVE co nieco

Koral - "kwiat morza", symbol bogactwa, uspokaja emocje, przywraca harmonię, chroni przed "złym okiem" - to jeden z moich ulubionych kamieni, a dziś gra pierwsze skrzypce. Tradycyjnie na warsztacie mam kilka rozpoczętych prac, a w głowie kłębią się pomysły na kolejne... ale wyzwanie, które pojawiło się na blogu Rozkręcone myśli zdecydowanie przyspieszyło wykończenie tego małego zestawu koralowego.

Co prawda głównym tematem jest czerwień ale aby nie było za mdło i zbyt walentynkowo :/ zarówno kula jak i pierścień zostały ubrane w klasyczną i elegancką czerń przełamaną tu i ówdzie czerwienią.
Bazę kulki wyplotłam posiłkując się tutorialem Bluefairy zaś pierścień to własna inwencja twórcza.




















Aby dopełnić wszelkich formalności - zgłaszam ten oto koralowy wisiorek 
do "czerwonego" wyzwania na blogu Rozkręcone myśli.










wtorek, 28 stycznia 2014

Harmonia kolorów

Co tu dużo pisać - naszyjnik jaki jest każdy widzi... tradycyjnie w moim ulubionym zestawieniu kolorystycznym, które zdecydowanie pozwala zapomnieć o mroźnej aurze za oknem. Miał wziąć udział w jednym z grudniowych wyzwań ale tak się złożyło, że dopiero kilka dni temu wykończyłam go i oto jest :)
Tak czy siak sam w sobie był dla mnie wyzwaniem ponieważ tym razem postanowiłam poskromić "piętnastki" z czego jestem niezmiernie dumna (przy nich "jedenastki" to olbrzymy).






















wtorek, 21 stycznia 2014

Biżuteryjny minimalizm


Na co dzień preferuję raczej biżuteryjny minimalizm dlatego Super Duo Ball gra tutaj pierwsze skrzypce. Kula, a właściwie walec wykonany na bazie wzoru udostępnionego przez Katarzynę Pawelec z bloga Koralikowa pasja jest jedynym elementem tego skromnego naszyjnika ale też bazą wyjściową do pierścienia powstałego niejako z rozpędu :)
















Ten skromny twór 3D okazuje się być bardzo wdzięcznym elementem ozdobnym i myślę, że doskonale sprawdzi się również jako część bransoletki modułowej... ale o tym następnym razem.





poniedziałek, 13 stycznia 2014

Ot, taki kaprys...

Trochę trwało zanim do niej dojrzałam, ale oto jest… moja caprice. Jako, że mam ogromną słabość do wszelkich odcieni brązu i w tym przypadku nie mogło być inaczej.  Bransoletka bardzo prosta w wykonaniu i wbrew pozorom wcale nie taka pracochłonna, za to bardzo koralikożerna… a efekt końcowy dosłownie olśniewający dzięki koralikom Fire Polish w kolorze Iris Brown.
Jedyna trudność to takie dobranie długości siatki bazowej aby po wpleceniu koralików Fire Polish dała się wcisnąć na nadgarstek i nie była za szeroka.









Pomocą w wyplataniu „kapryśki” był tutorial Anety Majewskiej z bloga Anety Majewskiej

Caprice to błyskotka, której nie da się nie zauważyć dlatego kolczyki, które do niej wyplotłam to drobniutkie sztyfty wykonane na bazie tutoriala znalezionego na blogu Joanny















niedziela, 5 stycznia 2014

Trójkątny duet

Była kulka - czas na trójkąt (a nawet dwa), a jeśli trójkąt to oczywiście według jednego z wielu fantastycznych wzorów Anabel27, z których korzystałam nie raz z mocnym postanowieniem stworzenia własnego wzoru. Wzór jest ale musi swoje odczekać w kolejce bo takich "do zrobienia" jest na mojej liście więcej i wciąż przybywa.
Trójkąty tradycyjnie w wersji minimalistycznej.




















Trójkąty były też jednym z elementów świątecznej wymianki z moją imienniczką z bloga hendmejdowe miszmasze. Ja, zaś zgodnie z zamówieniem zostałam obdarowana przepiśnikiem i bardzo oryginalną kartką wykonaną techniką iris folding, której zdecydowanie muszę przyjrzeć się bliżej :)






poniedziałek, 23 grudnia 2013

Déjà vu

Kiedy skończyłam tą bransoletkę dla mojej imienniczki w ramach wymianki wiedziałam, że drugi identyczny egzemplarz powstanie właśnie dla mnie i będzie to tylko kwestią czasu. Powtarzanie wzoru i to jeszcze w tej samej wersji kolorystycznej szło mi na tyle opornie, że właściwie dopiero jeden z ostatnich postów Asi zmotywował mnie do pracy, ponieważ zapragnęłam właśnie takiej kulki jako uzupełnienia tejże bransoletki.
Szybkie spięcie i gdzieś pomiędzy piernikami, śledzikiem i ubieraniem choinki powstał mój osobisty zestaw świąteczny subtelnie błyszczący złotem i miedzią.
Bransoletka powstała według wzoru wygrzebanego w sieci zaś kulkę uplotłam na bazie tutoriala Bluefairy.


















... i jeszcze kilka zeszłorocznych bombek wstążkowych  wykopanych z otchłani szafy :) dla zbudowania nastroju świątecznego.





No cóż święta za pasem... choinka przystrojona, śledzik przeżera się w lodówce, piernik staropolski kruszeje na szafie, barszczyk ukiszony, makowce dziś lądują w piekarniku jedyna strata ostatnich dni to małe pierniczki, które zostały pożarte przez dwie małe smakoszki świątecznych wypieków (ocalało jedynie kilkanaście egzemplarzy, które przezornie zawiesiłam na choince :)
Nie pozostaje mi zatem nic innego jak życzyć wam spokojnych, rodzinnych Świąt i całej masy twórczych pomysłów na przyszły rok :)







niedziela, 15 grudnia 2013

Nowe szaty cesarza :)

Po ponad trzytygodniowej przerwie powracam... i to niemal w cesarskim stylu :) a wszystko to za sprawą jaspisu cesarskiego w odcieniach energetycznych pomarańczy, który skradł moje serce. Jaspis jest zdecydowanie wyjątkowym i niezwykle ozdobnym kamieniem i chociaż miał zostać potraktowany z honorami i zyskać nowy koralikowy garniturek to przyznaję, że chyba najlepiej wyglądałby jak tytułowy cesarz z bajki "Nowe szaty cesarza". Trafił jednak na warsztat i po kilku próbach doboru koralików oraz kilkakrotnym pruciu ostatecznie prezentuje się w bardzo prostej, skromnej grafitowo - hematytowej oprawie.