niedziela, 4 sierpnia 2013

Decoupage przy kawie

Zanim ogarnęło mnie szaleństwo koralikowania moje serce skradł decoupage. Pierwszy decoupage-owy twór powstał w mgnieniu oka - to ten poniżej sielsko - anielski świecznik.





Potem popełniłam kilka chusteczników, a wśród nich te dwa (chabrowy mam nadzieję nadal cieszy oko swojej właścicielki).

  




Dlaczego decoupage przy kawie?...bo mozolne nakładanie kolejnych warstw roboczych idealnie wpasowało się w niedzielne leniwe poranki przy kawie, które nie raz przeciągały się do pory późno popołudniowej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że mnie odwiedzacie, a za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję.