Kolejny trójkątny wisior doplotłam do grubaśnego popielatego ukośnikika, z którym nie mogę się rozstać i powstał (jak na moje oko) całkiem zgrany duet ;)
Wzór powstał na siatce stworzonej z potrzeby chwili, ponieważ moje poszukiwania owych siatek w sieci spełzły na niczym. W każdym bądź razie jak tylko zaopatrzę się w toho treasures trójkąty powrócą na warsztat :)




wypas !!!! naprawde rewelacja ! :)
OdpowiedzUsuńTen drugi trójkąt jest świetny. Gustownie skomponowany komplecik.
OdpowiedzUsuńAga, śliczne Ci wyszły te trójkąty :) I takie duże - poszalałaś :) A wzory Anabel mnie też powalają - tylko że na razie dałam sobie spokój z trójkątami :)
OdpowiedzUsuńDzięki dziewczyny :) mam już siatkę do trójkątnych wzorów więc przystępuję do dzieła :)
OdpowiedzUsuńPiękne trójkąty! No i bransoletka super - uwielbiam szarości!
OdpowiedzUsuńPiękne wisiory. Aż się chce rzucać inne prace i wyplatać takie cudeńka.
OdpowiedzUsuńWisior jest świetny :)
OdpowiedzUsuńpiękny!
OdpowiedzUsuńŚliczne, gratuluję. Pozdrawiam i zapraszam...
OdpowiedzUsuń