piątek, 30 sierpnia 2013

Trójkąt na warsztacie

Wiedziałam, że trójkąty koralikowe nie mogą być trudne, a ten tutorial tylko mnie w tym przekonaniu utwierdził. Potem obejrzałam niemal wszystkie (cudne!) trójkątne wzory Anabel ale ostatecznie na warsztat wzięłam tylko metaliczne hematyty i powstał jednokolorowy pękaty nieco wisior.







Kolejny trójkątny wisior doplotłam do grubaśnego popielatego ukośnikika, z którym nie mogę się rozstać  i powstał (jak na moje oko) całkiem zgrany duet ;) 





Wzór powstał na siatce stworzonej z potrzeby chwili, ponieważ moje poszukiwania owych siatek w sieci spełzły na niczym. W każdym bądź razie jak tylko zaopatrzę się w toho treasures trójkąty powrócą na warsztat :)






9 komentarzy:

  1. Ten drugi trójkąt jest świetny. Gustownie skomponowany komplecik.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aga, śliczne Ci wyszły te trójkąty :) I takie duże - poszalałaś :) A wzory Anabel mnie też powalają - tylko że na razie dałam sobie spokój z trójkątami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki dziewczyny :) mam już siatkę do trójkątnych wzorów więc przystępuję do dzieła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne trójkąty! No i bransoletka super - uwielbiam szarości!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne wisiory. Aż się chce rzucać inne prace i wyplatać takie cudeńka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne, gratuluję. Pozdrawiam i zapraszam...

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mnie odwiedzacie, a za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję.