czwartek, 22 sierpnia 2013

Ot, taki sobie zawijas

Inspiracja przyszła z nienacka i chociaż stawiam na proste formy to ten naszyjnik  zrobił na mnie tak ogromne wrażenie, że nie sposób było mu się oprzeć. 
Moja wersja miała być opcją na lato czyli niekoniecznie w kolorach ziemi (które uwielbiam) ale długo przekonać się nie mogłam co do końcowego efektu jako, że zdecydowanie wolę wersje matowe koralików. Jedno wiem na pewno, powstanie jeszcze nie jeden taki zawijas ale kolejnym razem bazą będzie ukośnik :)





A skoro naszyjnik został wywołany do tablicy to przedstawiam jeszcze taki zgrany duet w wersji pastelowej. ... i tak dwa sznury koralikowo - szydełkowe + jeden "mobilny kolec" = kilka wariacji naszyjnikowych :)





4 komentarze:

  1. Piękna forma tego naszyjnika. Jeszcze takiego nie spotkałam. Duet również zaskakujący i tyle możliwości.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zrobić to rozejście z jendego sznura w pętelkę? Wydaje się, że na naszyjnik składają się dwie części. Czy są one robione jednocześnie, by w pewnym momencie dziergać tak, by jes na stałe połączyć, czy po skończeniu tylko się je przeplata?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię to na odwrót czyli dwie końcówki sznura składam razem i przerabiam w jedną - w ten sposób uzyskuję pętelkę. Drugi sznur w pierwszej kolejności przeplatam przez zrobioną już pętelkę a zarabiam razem dwa końce. W razie czego pytaj.

      Usuń

Cieszę się, że mnie odwiedzacie, a za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję.