poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Koralikowo

Koralikowe szaleństwo na dobre ogarnęło mnie kilka miesięcy temu za sprawą bloga Weroniki Kaczor ale początki nie były łatwe - nić się plątała, oczka ściskały za mocno, a szydełko nie chciało współpracować. Zawzięłam się jednak i pierwsze koralikowo - szydełkowe sznury powstały w mgnieniu oka :) z toho 8/0 ma się rozumieć.





... i w ten oto sposób przepadłam, a koraliki stały się kolejnym (po porzuconym w kąt decu) zjadaczem wolnego czasu. 
Kolejnym krokiem było sięgnięcie po toho 11/0  i pierwsze wzory i eksperymenty z formą.








Gąsieniczka (caterpilar) wg. tutoriala Weroniki Kaczor powstała w różnych odsłonach, ta została nieco zmodyfikowana (miejsce magatamy zajęły koraliki rizo) stąd wygląd krocionoga :P



...a potem zaczęłam walkę z ukośnikiem :)









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że mnie odwiedzacie, a za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję.