poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Ukośnik po raz pierwszy... drugi... trzeci...

Po licznych próbach w końcu i mi się udało :) pierwszy ukośnik wyszedł spod mego szydełka i jestem z niego bardzo dumna... a łatwo nie było.


...a potem poszło z górki. Ukośniki wkręciły mnie na dobre i kolejne powstały w mgnieniu oka.  W takim mgnieniu, że dopiero trzymając wszystkie w ręku dojrzałam podobieństwo dwóch pierwszych lawendowo - ametystowego i popielatego :P
Tak czy siak wzór jest bardzo wdzięczny i na pewno powstaną kolejne kombinacje kolorystyczne.





5 komentarzy:

  1. Piękne bransoletki. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. ta z błękitami- piękna!!!! kojarzy mi się z kameleonem:) dzięki za odwiedzinki na moim blogu:) pozdrawiam. A koralików nie rzucaj- bo one są żądne Twoich rąk:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne bransoletki:)) A wzór na tą ostatnią turkusowo-niebieską znalazłaś gdzieś w sieci, czy sama wymyśliłaś? Jest szansa na uchylenie rąbka tajemnicy?:P Ja dopiero się uczę ukośnika i wydaje mi się, że ten wzór byłby odpowiedni do nauki i wykończenia zarazem resztek koralików. Pozdrawiam, ANIA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) wzór znaleziony w sieci - posłałam na priv Google+

      Usuń
  4. Witam, własnie trafiłam na Pani stronke, bardzo podoba mi sie ta ostatnia bransoletka turkusowa, czy mogłabym prosic o schemat? malgosia007@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mnie odwiedzacie, a za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję.